Menu główne:
MULTIMEDIA
Artykuły
Czasy ostateczne: Aby świat uwierzył
1. Oni Twoimi byli, Ojcze.
Siedemnasty rozdział Ewangelii wg św. Jana przenosi nas do chwili niezwykłej. W obliczu nadchodzącego cierpienia, zdrady, aresztowania, męczeńskiej śmierci na krzyżu, ostatecznego boju, od którego zależą losy świata, Pan Jezus się modli (Jan, rozdz.17, 18-21).
Jego uczniowie już wiedzą, że po trzech latach nauki nadszedł czas rozstania z Mistrzem (Ew. Jana 16; 28). W swojej arcykapłańskiej modlitwie Syn Boży nie koncentruje się na czekających Go trudnych przeżyciach; na to przyjdzie właściwa pora w Getsemane, ale na dziękczynieniu za już dokonane dzieło (Ew. Jana 17; 4). Teraz w bardzo emocjonalnej, osobistej rozmowie z Ojcem, Pan skupia się na swoich uczniach (Ew. Jana 17; 6-9). Twoimi byli, … strzegli słowa twojego, … prawdziwie poznali, że od ciebie wyszedłem i uwierzyli, że mnie posłałeś, … mnie ich dałeś, … ponieważ oni są twoi.
Izraelici, święty lud Pana, powołany i wybrany przez Boga, aby przynieść światu zbawienie, do których „należy synostwo i chwała i przymierza i nadanie zakonu, i służba Boża, i obietnice, do których należą ojcowie i z których pochodzi Chrystus według ciała; Ten jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen”.... (Rzym. 9; 4-5).
Maria, Józef, Zachariasz, Elżbieta, Symeon, Anna. To pośród nich Zbawiciel przyszedł na świat, a w Nazarecie, gdzie się wychowywał, „wzrastał w mądrości i łasce u Boga i u ludzi” (Ew. Łuk. 2; 40-52). Jak każde żydowskie dziecko poznawał Torę i Proroków, a mając dwanaście lat wiedzą i odpowiedziami wprawił w zdumienie nauczycieli w Jerozolimskiej Świątyni (Ew. Łuk. 2; 46-47). Mógł być posłuszny Ojcu niebieskiemu we wszystkim, będąc równocześnie posłuszny (zgodnie z zakonem) swoim ziemskim rodzicom, bo oni ze wszystkim należeli do Boga Izraela. Maria, w modlitwie dziękczynnej po zwiastowaniu anielskim i spotkaniu z Elżbietą cytuje fragmenty Starego Przymierza, Psalmy, Księgi Samuela, Księgę Joba, Izajasza, Micheasza, Pierwszą Księgę Mojżeszową (Ew. Łuk. 1, 46-55), w których rozpoznaje zapowiedzi właśnie dziejących się wydarzeń. Zachariasz nie miał wątpliwości, że oto wypełniają się proroctwa zapisane w Psalmach, I Samuelowej, I, III i IV Mojżeszowej, Księdze Micheasza, Malachiasza, Jeremiasza, a jego syn Jan, to „głos wołającego na puszczy”, o którym pisał prorok Izajasz (Ew. Łuk. 3, 4). Podobnie stary Symeon prowadzony przez Ducha Świętego rozpoznaje w małym dziecku obiecanego Zbawiciela (Ew. Łuk. 2, 29-30).
Wszyscy oni byli dziećmi Izraela, ludu, pośród którego Bóg przez wieki objawiał swoją chwałę i moc, czynił potężne cuda, ale też traktował ich bardzo surowo, gdy się od Niego odwracali. Spędzali długie lata w niewoli. Czasami zostawała jedynie resztka wiernych, ale potem, złamani wracali znowu do swojej ziemi.
Piotr, Andrzej, Jakub, Jan, Filip, Bartłomiej, Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, Tadeusz, Szymon Kananejczyk byli również przygotowani. Musieli żyć w bogobojnych rodzinach i znać dobrze Pisma, bo zareagowali na wezwanie Pana, zostawili swoje zajęcia i poszli za Nim (...a oni poznali i uwierzyli …). Nikt z ich bliskich nie protestował, a więc i oni także wyglądali Mesjasza. Żona Piotra i jego teściowa oraz matka synów Zebedeuszowych, wierzyły w nadejście Królestwa Bożego. Tak przecież i dziś wierzący rodzice cieszą się, gdy ich dzieci chcą służyć Panu.
Maria, Marta, Łazarz, Magdalena i wielu innych byli z Panem, służyli mu i kochali Go. Wiemy, że w Dniu Pięćdziesiątnicy aż sto dwadzieścia osób oczekiwało razem, na obietnicę Ojca – zesłanie Ducha Świętego.
Później do tego grona dołączył Szaweł, wykształcony w szkole Gamaliela faryzeusz. Po swoim osobistym spotkaniu z Jezusem na drodze do Damaszku, stał się, jako apostoł Paweł, znakomitym nauczycielem „drogi Pańskiej”. Dziś uczymy się z jego listów. Obszerne fragmenty Dziejów Apostolskich to mowy Pawła. W 13 rozdziale możemy przeczytać jak zgromadzonym w synagodze w dzień sabatu Żydom, Apostoł Paweł wyjaśnia z Pism (Psalmy, Ks. Samuela, Izajasza, Mojżesza, Jozuego, Sędziów, I Królewska, Habakuka), że Jezus jest obiecanym zbawicielem Izraela, zapowiedzianym przez proroków (Dz. Ap. 13; 23). W rozdziale 17, w wersetach 22 i 34, na Areopagu w przemowie do Ateńczyków, Św. Paweł zwiastuje im Ewangelię na podstawie Księgi Izajasza, Psalmów i Ksiąg Mojżeszowych.
W mowie obronnej przed namiestnikiem Feliksem, powiedział „To jednak wyznaję przed tobą, że służę ojczystemu Bogu zgodnie z tą drogą, którą oni (Dz. 24; 1) nazywają sektą, wierząc we wszystko, co jest napisane w zakonie i u proroków, pokładając w Bogu nadzieję, która również im przyświeca… (Dz. 24; 14-15a). Paweł bronił się również przed Festusem (nastał po Feliksie) oskarżany przez arcykapłanów i przywódców (Dz. 25; 1-8), słowami: „ …Nie zawiniłem w niczym ani przeciwko zakonowi żydowskiemu, ani przeciwko świątyni, ani przeciwko cesarzowi”.
Przed królem Agryppą złożył świadectwo swojego spotkania z Panem Jezusem i powołania do głoszenia dobrej nowiny ludziom. „Dlatego też królu Agryppo, nie byłem nieposłuszny temu widzeniu niebieskiemu, lecz głosiłem najpierw tym, którzy są w Damaszku, potem w Jerozolimie i po całej krainie judzkiej, i poganom, aby się upamiętali i nawrócili do Boga i spełniali uczynki godne upamiętania” (Dz. 26; 19-20).
Nic dziwnego, że u kresu swojej ziemskiej służby Pan Jezus radował się i dziękował Ojcu za … ludzi, których mu przygotował. Wiedział, że już niedługo to Jego uczniowie, również Paweł, Szczepan i inne dzieci Izraela poniosą Ewangelię w świat (Ew. Jana 17; 18) i będą następni, którzy w ich słowa uwierzą (Ew. Jana 17; 20). O nich to, a w tym także i o nas, Pan nie zapomniał w swojej modlitwie.
2. …Najpierw Żyda potem Greka… (Rzym. 1; 16)
Głoszenie Ewangelii zbawienia, ten wielki nakaz misyjny …”Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody”(Ew. Mat. 28; 19) dotarł do pierwszych uczniów. I znowu Pan Jezus mógł im powierzyć to zadanie. Uczniowie napełnieni mocą Ducha Świętego wykonają tę pracę. Jego Kościół, za którego poświęcił samego siebie, zacznie niebawem szybko rosnąć. Dlatego zanim odszedł do nieba, Zbawiciel żarliwie modlił się do Ojca za swoimi uczniami, …”A nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we mnie”(Ew. Jana 17.20).
W Dzień Pięćdziesiątnicy, gdy właśnie wypełniło się proroctwo Joela (Ks. Joela 2; 28-32), Piotr Apostoł przemówił do zgromadzonego tłumu swych braci, Żydów, licznie przybyłych do Jerozolimy na Święto Tygodni, …”niechże tedy wie z pewnością cały dom Izraela, że i Panem i Chrystusem uczynił go Bóg, tego Jezusa, którego wy ukrzyżowaliście.” (Dz. Ap. 2; 36), a o którym mówił Bóg do patriarchy Dawida (2 Ks. Sam. 7, 12-16). Ludzie słuchający mowy Piotra, byli tak do głębi poruszeni, że po raz pierwszy padło to szczególne pytanie, … „Co mamy czynić mężowie bracia” (Dz. Ap. 2; 37). Zanim skończyło się Święto, Kościół Pański liczył ponad 3000 wiernych. Odtąd Apostołowie codziennie zwiastowali Dobrą Nowinę w świątyni i po domach (Dz. Ap. 5; 42), wśród cudów, znaków, ale też i prześladowań, a ...”Słowo Boże rosło i poczet uczniów w Jerozolimie bardzo się pomnażał, także znaczna liczba kapłanów przyjmowała wiarę” (Dz. Ap. 6; 7).
Następnie przyszła pora na Samarię, dokąd z Ewangelią dotarł Filip. Już wcześniej Pan Jezus dał się poznać kobiecie samarytańskiej przy studni, a ona rozgłosiła tę wieść w swoim mieście. Tam przecież też czekali na Mesjasza (Ew. Jana 4; 25, 26). Teraz ludzie „przyjmowali uważnie i zgodnie to, co Filip mówił, gdy go słyszeli i widzieli cuda, które czynił” (Dz. Ap. 8; 6).
W następnej kolejności znaleźli się poganie, ale by zbawienie mogło dotrzeć do setnika kohorty italskiej, Pan musiał w widzeniu przekonać Piotra (Dz. Ap. 10; 11-17). Potem on sam wyjaśnił swoją postawę. …„I rzekł do nich: Wy wiecie, że dla Żyda przestawanie z ludźmi innego plemienia lub odwiedzanie ich jest niezgodne z prawem; lecz Bóg dał mi znak, żebym żadnego człowieka nie nazywał skalanym lub nieczystym (Dz. Ap. 10; 28). Korneliusz, poganin, ale wierzący w Boga Izraela, „pobożny i bogobojny wraz z całym domem swoim, dający hojnie jałmużny ludowi i nieustannie modlący się do Boga, „mąż sprawiedliwy i bogobojny, cieszący się uznaniem całego narodu żydowskiego” (Dz. Ap. 10; 2, 22) usłyszał Ewangelię, a Duch Święty zstąpił na wszystkich zgromadzonych w jego domu. Piotr wypowiedział wtedy ważną sentencję, że teraz naprawdę pojął „iż Bóg nie ma względu na osobę, lecz w każdym narodzie miły mu jest ten, kto się go boi i sprawiedliwie postępuje” (Dz. Ap. 10; 34, 35). „ I zdumieli się wierni pochodzenia żydowskiego, którzy z Piotrem przyszli, że i na pogan został wylany dar Ducha Świętego” (Dz. Ap. 10; 45). Wierzący nie będący Żydami, znaleźli się w Zborze Pańskim.
Prześladowania sprawiały, że rozproszeni uczniowie docierali do coraz bardziej odległych miejsc, a wraz z nimi rozprzestrzeniała się Ewangelia. Początkowo głosili Słowo tylko Żydom, lecz w Antiochii zwrócili się także wprost do Greków (Dz. Ap. 11; 19). …„I ręka Pańska była z nimi, wielka też była liczba tych, którzy uwierzyli i nawrócili się do Pana” (Dz. Ap. 11; 21). Barnaba i Apostoł Paweł przez cały rok nauczali w Antiochii swoich nowych braci, których tutaj po raz pierwszy nazwano chrześcijanami (Dz. Ap. 11; 26), ale w dzień sabatu udawali się swoim zwyczajem do synagogi, gdzie przemawiali „ ku zbudowaniu ludu” (Dz. Ap. 13; 15). Tam, gdy padały namaszczone Słowa …„ Z jego to (Dawida) potomstwa zgodnie z obietnicą wywiódł Bóg Izraelowi Zbawiciela Jezusa”…, …”Mężowie bracia, synowie rodu Abrahamowego, i ci wśród nas, którzy się Boga boją, nam to została posłana wieść o tym zbawieniu”, w sercach pobożnych Żydów Duch Święty wykonywał swoją pracę, tak, że „ wielu Żydów i nabożnych prozelitów poszło za Pawłem i Barnabą, którzy z nimi rozmawiali i nakłaniali ich, aby trwali w łasce Bożej” (Dz. Ap. 13; 43).
Apostoł Paweł gdziekolwiek dotarł w swej podróży, w każdy sabat czynił podobnie. Starał się głosić Dobrą Nowinę zarówno Żydom, jak i Grekom (Dz. Ap. 18; 4), wierny poleceniu Pana, które usłyszał na drodze do Damaszku „ wybawię cię od ludu tego i od pogan, do których cię posyłam, aby otworzyć ich oczy, odwrócić od ciemności do światłości i od władzy szatana do Boga, aby dostąpili odpuszczenia grzechów i przez wiarę we mnie współudziału z uświęconymi (Dz. Ap. 26; 17, 18). Nawet będąc w kajdanach, ufał obietnicy Pana. Gdy w Rzymie na koniec swojej podróży rozmawiał z przywódcami żydowskimi, mógł śmiało powiedzieć …”Mężowie bracia, nie uczyniłem nic przeciwko ludowi, ani zwyczajom ojczystym, a jednak wydano mnie w Jerozolimie jako więźnia w ręce Rzymian”, …”dlatego też zaprosiłem was, aby z wami porozmawiać, bo przecież z powodu nadziei Izraela dźwigam ten łańcuch” (Dz. Ap. 28; 17, 20). Do samego końca swojej służby, Apostoł Paweł konsekwentnie świadczył o Królestwie Bożym i na podstawie zakonu Mojżesza i proroków przekonywał wszystkich, którzy chcieli słuchać, „o Panu Jezusie Chrystusie śmiało i bez przeszkód” (Dz. Ap. 28; 23, 30, 31).
3. Aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś.
W trakcie swojej podróży misyjnej Apostoł Paweł zatrzymał się na dłużej w Efezie. Przez dwa lata „wszyscy mieszkańcy Azji, Żydzi i Grecy, mogli usłyszeć Słowo Pańskie. Niezwykłe też cuda czynił Bóg przez ręce Pawła” (Dz. Ap. 19, 10-11). Żegnając się ze starszymi efeskiego zboru, Święty Paweł z naciskiem przypominał, że nie uchylał się „od zwiastowania (wam) wszystkiego, co pożyteczne, od nauczania (was) publicznie i po domach, wzywając zarówno Żydów, jak i Greków do upamiętania się przed Bogiem i do wiary w Pana naszego, Jezusa” (Dz. Ap. 20, 20-21). Opuszczał na zawsze zbór w Efezie, tę szczególną społeczność złożoną z Żydów i pogan, świadomy problemów, które mogły zagrozić jej kruchej strukturze. Wiedział, że po jego odejściu pojawią się ludzie („wilki drapieżne”), którzy swoimi przewrotnymi naukami spróbują uczniów pociągnąć za sobą (Dz. Ap. 20, 29-30).
I właśnie do tego zboru Apostoł Paweł napisał list, list bardzo ważny zarówno dla „świętych w Efezie i wierzących w Chrystusa Jezusa” (Efezjan 1, 1).W nim skupił się na kwestiach trudnych do zrozumienia przez Żydów, jak i byłych pogan.
To co oczywiste, znalazło się na samym początku. Bóg wybrał nas wszystkich wierzących i przeznaczył dla siebie w Jezusie Chrystusie, …„w Nim mamy odkupienie przez krew Jego, odpuszczenie grzechów według bogactwa łaski Jego” (Efezjan. 1, 7) W ten sposób Pan oznajmił „tajemnicę woli swojej, aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko….”(Efezjan. 1; 10)
W Ciele Jezusa Chrystusa znaleźli się Żydzi, przeznaczeni by być Jego cząstką, jak to było od początku. Oni, którzy jako pierwsi mieli nadzieję w Chrystusie i ci (spośród „nie Żydów”), którzy uwierzyli w Słowo Prawdy, Ewangelię zbawienia i zostali zapieczętowani Duchem Świętym, a więc „my i wy ” (Efezjan. 1; 11-14). W swoim liście Święty Paweł napisał, że przez objawienie została mu odsłonięta tajemnica Chrystusowa, którą Efezjanie teraz mogą poznać, a „która nie była znana synom ludzkim, a teraz została przez Ducha objawiona jego świętym apostołom i prorokom, mianowicie że poganie są współdziedzicami i członkami jednego ciała i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez ewangelię…” (Efezjan. 3; 2-6). Apostoł narodów mocno zaakcentował fakt, że nigdy wcześniej jedność Żydów i pogan nie była możliwa, ale teraz w Jezusie Chrystusie stała się rzeczywistością i jest niezwykle ważna. „Przeto pamiętajcie wy, niegdyś poganie w ciele, nazywani nieobrzezanymi przez tych, których nazywają obrzezanymi na skutek obrzezki dokonanej ręką na ciele, byliście w tym czasie bez Chrystusa, dalecy od społeczności izraelskiej i obcy przymierzom, zawierającym obietnicę, nie mający nadziei i bez Boga na świecie. Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową. Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni, On zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego człowieka i pojednać obydwóch z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, zniweczywszy na nim nieprzyjaźń; i przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko. Albowiem przez niego mamy dostęp do Ojca, jedni i drudzy w jednym Duchu. Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga, zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus, na którym cała budowa mocno spojona rośnie w przybytek święty w Panu, na którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże w Duchu (Efezjan. 2; 11-22).
Z tego powodu Święty Paweł modlił się gorąco (…dlatego zginam moje kolana przed Ojcem…), aby wierzący w Efezie …„zdołali pojąć ze wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość i długość i wysokość, i głębokość i mogli poznać miłość Chrystusową….(Efezjan. 3; 14-19) i napominał braci, aby znosili siebie (nie było to łatwe wtedy, nie jest i teraz) w miłości „starając się zachować jedność Ducha w spójni pokoju;….” (Efezjan. 4, 1-6).
Czy ta miłość długo przetrwała? Wiemy, że nie. Pan Jezus wkrótce skierował do tego zboru, gdzie jak przewidział Święty Paweł, pojawili się fałszywi apostołowie, swój list (Obj. Św. Jana 2; 1-7), w którym upomniał się właśnie o tę, zaistniałą po raz pierwszy, a tak szybko utraconą pierwszą miłość.
Ojciec wysłuchał modlitwy arcykapłańskiej swojego Syna (Ew. Jana 17), który zanim poszedł na krzyż, wstawiał się za swoimi uczniami, …”a nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we mnie, aby wszyscy byli jedno, jak Ty Ojcze, we mnie, a Ja w tobie, aby i oni w nas jedno byli, aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś,a Ja dałem im chwałę, którą mi dałeś, aby byli jedno, jak my jedno jesteśmy. Ja w nich, a Ty we mnie, aby byli doskonali w jedności, żeby świat poznał, że Ty mnie posłałeś i że ich umiłowałeś, jak i mnie umiłowałeś. Ojcze! Chcę, aby ci, których mi dałeś, byli ze mną, gdzie Ja jestem, aby oglądali chwałę moją, którą mi dałeś, gdyż umiłowałeś mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! I świat cię nie poznał, lecz Ja cię poznałem i ci poznali, że Ty mnie posłałeś; i objawiłem im imię twoje, i objawię, aby miłość, którą mnie umiłowałeś, w nich była, i Ja w nich” (Ew. Jana 17, 20-26).
Jedność i miłość pomiędzy Żydami i ludźmi z innych narodów jest możliwa tylko w Kościele Jezusa Chrystusa, ale jak do tej pory, tylko raz zadziwiła świat, lecz szybko zgasła. Miało to miejsce, przez krótki czas, w Pierwszym Kościele. Później te cenne relacje zostały całkowicie zniszczone i stały się hańbą i zgorszeniem, a zburzony „mur nieprzyjaźni” ponownie wzniesiony. My jesteśmy pokoleniem, w którym na nowo ta prawdziwa jedność staje się faktem i możemy być pewni, że zanim Pan powróci, będzie mocno przemawiać do ginącego świata.
Autor: Bożena Jarosz
Agenda Kościoła Zielonoświątkowego w Polsce
Mapa witryny / Zastrzeżenie prawne / Archiwum / © 2009 - 2011 by Misja Szalom. All rights reserved / Drukuj tą stronę / do góry